Norweskie MSZ śladami Łukaszenki i Putina

Dodano: 29/01/2019

Felieton [Z bliska]

O nadużyciach norweskiego urzędu Barnevernet pisano wielokrotnie. Problem jest powszechnie znany ze świadectw polskich rodzin, które musiały uciekać z Norwegii, by ochronić dzieci przed przekazaniem ich, pod byle pretekstem, do rodzin zastępczych. Ostatnio władze Norwegii użyły sił policyjnych, aby zmusić polskiego konsula do opuszczenia mieszkania, do którego udał się wraz z polskimi rodzicami na przysługujące im widzenie, aby spotkać się z odebranymi im dziećmi. Na opublikowanym w sieci filmiku widać, jak czwórka funkcjonariuszy wypycha polskiego dyplomatę z mieszkania. Konsul spokojnie tłumaczy, powołując się na immunitet dyplomatyczny, na Konwencję Wiedeńską, oponując wobec naruszenia jego nietykalności cielesnej. Dla napakowanych osiłków w mundurach (również funkcjonariuszek) nie ma to żadnego znaczenia. Najbardziej zdumiewające są jednak konsekwencje. To nie policjanci zostali oskarżeni o siłowe potraktowanie naszego konsula i nierespektowanie immunitetu
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze