Wydmuszka bezpieczeństwa

Albo brutalne „karki”, albo pracownicy przypominający pensjonariuszy domu spokojnej starości lub przeciwnie – ludzie wypełniający stereotypy o studentach kierunków ścisłych. Najniższe wynagrodzenie, brak przeszkolenia i praca po kilkaset godzin w miesiącu. O kontrowersjach wokół firm ochroniarskich słyszymy od dawna. Dyskusja wzmaga się, gdy dochodzi do tragedii, jak ta w Gdańsku.

Kilkanaście dni temu zaproszono mnie na dyskusję do jednej z telewizji. W oczekiwaniu na wejście do studia byłem świadkiem zasłabnięcia młodej kobiety. „Pierwszą pomoc” świadczyli jej zatrudnieni przez stację ochroniarze – jeden był drobnym staruszkiem, u którego widać już było zmiany
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: