Piąta kolumna w Kościele

Argumenty te, przy najlepszej woli, nie mogą być traktowane poważnie. Świadomości grzechu, takiej pełnej, z wiedzą o tym, jak bardzo obraża on Boga, nie ma także większość dorosłych. My także grzesząc, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że obrażamy Boga, że zrywamy z nim więź. Wielu z nas uważa też, że w istocie nie grzeszy (ile razy słyszałem od znajomych: „wiesz ja się nie spowiadam, bo nie grzeszę, nikogo nie zabiłem, nikogo nie skrzywdziłem, więc z czego mam się spowiadać”). Ten brak świadomości nie jest jednak argumentem za zaprzestaniem spowiedzi czy przeniesieniem jej na 90. rok życia (bo wtedy w obliczu nieuchronnej śmierci zyskujemy nieco więcej świadomości), ale pozostaje
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: