Piąta kolumna w Kościele

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Argumenty te, przy najlepszej woli, nie mogą być traktowane poważnie. Świadomości grzechu, takiej pełnej, z wiedzą o tym, jak bardzo obraża on Boga, nie ma także większość dorosłych. My także grzesząc, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że obrażamy Boga, że zrywamy z nim więź. Wielu z nas uważa też, że w istocie nie grzeszy (ile razy słyszałem od znajomych: „wiesz ja się nie spowiadam, bo nie grzeszę, nikogo nie zabiłem, nikogo nie skrzywdziłem, więc z czego mam się spowiadać”). Ten brak świadomości nie jest jednak argumentem za zaprzestaniem spowiedzi czy przeniesieniem jej na 90. rok życia (bo wtedy w obliczu nieuchronnej śmierci zyskujemy nieco więcej świadomości), ale pozostaje raczej wskazaniem do częstszej spowiedzi i uważniejszego rachunku sumienia. Trudno też traktować poważnie argument, że spowiedź wywołuje u dzieci traumę. Jeśli bowiem potraktować je poważnie, to należałoby w ogóle znieść spowiedź. Wyznanie grzechów jest bowiem trudne dla każdego. Nie jest łatwo stanąć
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze