W kasie państwa widać dno

Mało prawdopodobne, by tę potężną wyrwę w misternie skleconym budżecie udało się rządowi zapchać w całości. Bo, co prawda, dochody do budżetu zawsze w I półroczu, a szczególnie w I kwartale, są niższe niż w II półroczu i w IV kwartale w stosunku do wartości przewidzianych w budżecie. Ale nigdy jeszcze te różnice nie były tak ogromne. Można się oczywiście zastanawiać – czy autorzy budżetu świadomie tak bardzo zawyżyli możliwości gospodarki, by uzyskać akceptację dla budżetu na etapie jego uchwalania, działali więc tradycyjnie w ramach własnego PR, czy też polska gospodarka po prostu wykazuje wyraźne symptomy spowolnienia? Tymczasem rząd musi znaleźć środki na pokrycie brakujących w budżecie
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: