Spełnienia marzeń!

Z nowym rokiem jedni robią bilanse przeszłości, inni (sam się do nich zaliczam) wybiegają w przyszłość). Snują plany i czasem zdradzają marzenia. Jednym śnią się stanowiska (to najczęstszy motyw snów opozycji), inni chętnie wymieniliby żonę na nowszy model, minimaliści powtarzają cicho: „byle nie gorzej”.

Osobiście mam dwa główne marzenia krajowe i zagraniczne. I marzę o takim wyniku eurowyborów, po których przez Brukselę przeleci tsunami. Niech wreszcie wygrają partie eurosceptyczne, narodowe, prawicowe, opierające się na woli społeczeństw, a nie postkomunistycznych mrzonkach, i potrząsną zdegenerowaną klasą polityczną, w której socjalista nie różni się od
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: