Warszawa: Armia Ludowa w tęczowym tramwaju

Jeśli ktoś chce się przekonać, czym byłby powrót opozycji do władzy, to może to zobaczyć na przykładzie Warszawy. W stolicy ledwo co opadł powyborczy kurz, a już wzbiły się tumany lewackiego absurdu, na ulice wrócili komuniści i pękły balony obietnic.

Można powiedzieć: „Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało”. W końcu przecież warszawiacy sami gremialnie zadecydowali, że to właśnie Rafał Trzaskowski ma kształtować politykę stolicy przez najbliższe pięć lat. Ale chyba nawet najbardziej fanatyczny leming z Wilanowa nie mógł się spodziewać, że wszystko potoczy się w takim tempie.

Wieczyste nieaktualne
Jeszcze w październiku tego roku
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: