Żółta kamizelka z rosyjską metką. Jak Kreml destabilizuje Zachód

Dodano: 18/12/2018

Świat [Francja, Rosja, dezinformacja]

Referendum w sprawie brexitu, zaraz potem kampania prezydencka w USA, kolejne wybory i referenda w Europie, choćby to w Katalonii. Wszędzie tam, gdzie pojawia się możliwość osłabienia Zachodu, są Rosjanie. Teraz przyszedł czas na Francję. Protesty „żółtych kamizelek” zaczęły się od sprzeciwu wobec zapowiadanej przez rząd podwyżki akcyzy na paliwo (od stycznia). Mimo że po pierwszej fali demonstracji i zamieszek władze Francji ogłosiły, że zawieszają wprowadzenie podwyżki, protesty nie wygasły. Przeciwnie, zradykalizowały się, a żądań przybyło, także politycznych. Takiej destabilizacji Francji nie było od lat. A to uderza w całą Unię Europejską i cały Zachód. Wiadomo, kto na tym dziś zyskuje najbardziej. I znów tak się składa, że pojawienie się poważnych problemów wewnętrznych na Zachodzie zbiega się w czasie z kolejną ofensywą rosyjską przeciwko Ukrainie (atak w Cieśninie Kerczeńskiej, konflikt wokół ukraińskiej Cerkwi).Fake news cyrylicą pisany
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze