Było centrum, jest stabilizacja, będzie…

Dodano: 11/12/2018 - Nr 50 z 12 grudnia 2018

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

W styczniu tego roku szliśmy do centrum, by uzyskać większość konstytucyjną. Miał to być „czarny scenariusz dla opozycji”, a umiarkowany elektorat miał biec do urn, by masowo głosować na PiS. Jaki był wynik, wszyscy wiedzą, a „uzasadniacze” już nawet zapomnieli, co wtedy pisali, by usprawiedliwić mądrość etapu. Następnym krokiem było hodowanie sobie koalicjanta, który umożliwiłby w ogóle zachowanie rządów na drugą kadencję. W rezultacie w czasie kampanii samorządowej aparat partii w wielu wypadkach pracował na rzecz kandydatów SLD, a nie własnych, zaś później radni PiS głosowali przeciw własnym kandydatom, popierając ludzi przyszłego koalicjanta. Na niektórych przyszło jednak otrzeźwienie wraz z deklaracją Czarzastego, że żadnej koalicji nie będzie. Mamy teraz kolejne hasło – stabilizacja. Właśnie sędziowie pokazali, jaka będzie stabilizacja. Przy pomocy pytań prejudycjalnych wyeliminują polskie ustawodawstwo i podporządkują orzecznictwo bezpośrednio TSUE. A mamy
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze