Pamięć złotych rybek

Nieodmiennie zadziwia mnie to, że ludzie – w tym także ci, którzy chcą uchodzić za liderów opinii – mają pamięć złotych rybek. Za każdym razem, kiedy napiszę coś (choćbym pisał to tysiąc albo dwa tysiące razy), co nie zgadza się ludziom z moim stereotypem, natychmiast wywołuje to zdumienie, zachwyt albo oburzenie i wałkowanie tematu. Tak jest z tematem pedofilii i skandali seksualnych w Kościele.

Tak się składa, że po stronie katolickiej jestem pewnie jednym z pierwszych publicystów, który już w 2010 roku w sporym tekście dla „Dziennika” jasno wskazał, że skandale pedofilskie i seksualne będą także problemem w Polsce i że trzeba to załatwić. Od tego momentu
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: