Wybór Marianny

Oczywiście przegłosować, że będzie dobrze, miło i bogato, a to zrealizować, to dwie różne kwestie, ale chwilowo nikt się tym nie zajmuje. Podobnie jak oczywistą oczywistością, że gospodarkę nadwyrężoną przywilejami socjalnymi może uratować jedynie więcej rynku, a nie więcej socjalizmu. Już jako dziecko poznałem definicję, że kapitalizm to nierówny podział dóbr, a socjalizm – równy podział niedostatków, o czym Francuzi, beztrosko podążający szlakiem Grecji, Włoch i Hiszpanii, przekonają się niebawem. Galijski kogut już ustawił się w kolejce do grilla.

Oczywiście może się okazać, że pan Hollande zadziwi świat, obudzi się w nim mąż stanu, obróci się o 180 stopni i pójdzie na
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: