Pocztówka z Indii

Smog w New Delhi jest taki, że lepiej nie wychodzić z hotelu. Gdzieś w dole przemykają tuk-tuki, czyli trzykołowe elektryczne ryksze, którymi Hindusi sprytnie manewrują w oceanie samochodów, busików i pasażerskich busów bez okien. Tak, czuć, że to obok Chin jedno z dwóch najliczniejszych państw świata.

No właśnie: Indie, przez wieki podzielone i rozdrobnione, potem będące brytyjską kolonią, mają niepodległość sięgającą ledwie siedmiu dekad. Może także przez to żyją w cieniu Chińskiej Republiki Ludowej. Nie muszą mieć kompleksów, gdy chodzi o cywilizację i historię, ale rosnąca potęga ekonomiczna − a zatem i polityczna – Kraju Środka musi powodować poczucie
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: