Przywódcy, jakich mało

Dodano: 02/05/2012

Niestety niektóre chwyty twórców filmu nieco mu szkodzą. Widać niekiedy, że reżyserem obrazu jest twórca „Szklanej Pułapki II” przesiąkniętej schematami znanymi z kina klasy B. Dlatego też atrakcyjne dla oka „opakowanie” fabuły momentami przekracza granicę tolerancji u wytrawnego kinomana. Natomiast znakomicie zrealizowane sceny z udziałem prezydenta Gruzji, genialnie zagranego przez Andy’ego Garcię, przykrywają niedoskonałości fabuły i powodują, że film można uznać za sukces w dorobku Harlina.Kino akcji z elementami politycznego thrillera Sceny akcji zrealizowane są naprawdę nieźle. Film otwiera akcja ratowania dziennikarzy przez gruzińskich żołnierzy w Iraku – niezwykle realistyczna i brutalna, scena ataku irackich rebeliantów na samochód z korespondentami wojennymi naprawdę zapada w pamięć. Twórcy nie szczędzą nam takich ujęć. Nie tylko obrazy pacyfikowania gruzińskich wiosek przez najemców, którzy nie mają oporów gwałcić i z zimną krwią mordować „wyzwalanych”
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze