Wyborcze paradoksy, zagadki i oszustwa. Na co należy uważać przed II turą

Dodano: 30/10/2018 - Nr 44 z 31 października 2018

Kraj [Fałszerstwa „przy urnie”, ordynacja, RKW]

Nie ulega wątpliwości, że pod względem niejasności, kompromitujących działań PKW czy zjawisk wskazujących wręcz na fałszerstwa (odsetek głosów nieważnych) wybory samorządowe z 2014 roku stanowią nieomal niedościgniony „wzór”. Ale i podczas tegorocznego głosowania nie zabrakło sytuacji, które powinny dać do myślenia ustawodawcom. „Chaos i dezinformacja” – tak ocenił przebieg I tury tegorocznych wyborów samorządowych Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”. Zwrócił on uwagę m.in. na fakt, że Państwowa Komisja Wyborcza oddała druk i dystrybucję kart wyborczych, a także ich pieczętowanie, wójtom, burmistrzom i prezydentom miast – co jest niezgodne z Kodeksem wyborczym (sic!). Dybowski krytycznie ocenił również pomysł powołania dwóch komisji – jednej do pilnowania przebiegu głosowania, drugiej do liczenia głosów – co paradoksalnie ułatwia fałszowanie wyborów i utrudnia późniejsze znalezienie winnych.Ścieralne długopisy i
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze