Wyborcze paradoksy, zagadki i oszustwa. Na co należy uważać przed II turą

Nie ulega wątpliwości, że pod względem niejasności, kompromitujących działań PKW czy zjawisk wskazujących wręcz na fałszerstwa (odsetek głosów nieważnych) wybory samorządowe z 2014 roku stanowią nieomal niedościgniony „wzór”. Ale i podczas tegorocznego głosowania nie zabrakło sytuacji, które powinny dać do myślenia ustawodawcom.

„Chaos i dezinformacja” – tak ocenił przebieg I tury tegorocznych wyborów samorządowych Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”. Zwrócił on uwagę m.in. na fakt, że Państwowa Komisja Wyborcza oddała druk i dystrybucję kart wyborczych, a także ich pieczętowanie, wójtom, burmistrzom i prezydentom miast – co jest niezgodne z Kodeksem wyborczym (sic!). Dybowski krytycznie ocenił również pomysł powołania dwóch komisji – jednej do pilnowania przebiegu głosowania, drugiej do liczenia głosów – co paradoksalnie ułatwia fałszowanie wyborów i utrudnia późniejsze znalezienie winnych.

Ścieralne długopisy i wędrujące karty
Jednym z groźniejszych zjawisk – wymagających czujności zarówno ze strony komisji, jak i samych wyborców – było podkładanie w lokalach wyborczych ścieralnych (zmazywalnych) długopisów. Ich użycie przez wyborcę pozwoliłoby na sfałszowanie oddanego głosu przez nieuczciwego członka komisji. Do wykrycia i nagłośnienia tych faktów podczas I tury wyborów doszło tylko dzięki uważnym obywatelom. Zmazywalne długopisy znajdowały się przynajmniej w trzech lokalach wyborczych: w Kole (woj. wielkopolskie), w Kutnie (łódzkie) oraz w Mińsku Mazowieckim. Interweniowała policja.
Najwięcej zamieszania było jednak z kartami wyborczymi. W Warszawie (podobne sygnały docierają z kilku innych dużych miast) niektóre komisje wydały więcej kart do głosowania, niż było wyborców. Zdarzały się przypadki, że z urn wyjęto więcej kart niż do nich wrzucono, a także odwrotnie (w urnach było mniej kart niż powinno!). Do takich sytuacji doszło m.in. w komisjach...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: