Kordon sanitarny

Dodano: 30/10/2018 - Nr 44 z 31 października 2018

Felieton [Wrzutka]

Dlaczego jest źle, kiedy jest tak dobrze? To pytanie nurtuje mnie od dnia wyborów, niezależnie od mniej lub bardziej optymistycznych wyników, które spływają metodą kropelkową. I nawet nie chodzi o dyskomfort, jakim będzie życie w wielkich miastach rządzonych przez totalną opozycję, kontrolującą teatry, repertuar kin i nazewnictwo ulic. Tak naprawdę niepokoi mnie przyszłość. Nadzieja na samodzielne rządy raczej się oddala. Wątpię, czy ponowne rozstrzelenie głosów pozwoli zdobyć mandaty zmarnowane przez innych. A koalicjant? Dotąd wyjściem awaryjnym wydawał się Kukiz’15. Słabość tego ugrupowania obnażyły wybory samorządowe i wcale nie jest pewne, czy jego ruch w ogóle dotrwa do wyborów. Najbliższe dni pokażą jeszcze jedno: czy zdolni będziemy rozmontować tworzący się anty-PiS, czy choćby go osłabić, wydłubując parę rodzynek.  Z opozycją totalną szło wygrywać, ale front jedności „totalniaków” z PSL-em i SLD to poważniejsza sprawa. A niemało jest w opozycji chętnych,
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze