24 października 2018

Dodano: 23/10/2018 - Nr 43 z 24 października 2018

Zyziu na koniu Hyziu

„Kijami zdobędziemy karabiny, karabinami działa, a działami Modlin i Warszawę” – to było hasło powstańców styczniowych. Czy perspektywa zdobycia Warszawy przez Patryka Jakiego u progu jego kampanii była bardziej realna? Gdy piszę te słowa, jestem głupszy od Państwa, bo nie znam wyników pierwszej tury. A mimo to twierdzę, że Jaki już wygrał te wybory. Jego zwycięstwo polega bowiem na sprawdzeniu bojem możliwości uderzenia do tych grup w wielkich miastach, do których powinien od dawna uderzać obóz niepodległościowy. Bloki, kibice, słuchacze rapu, czyli wszystko, co było marginalizowane przez uprzywilejowanych w transformacji. Gazeta Polska robi to od dawna, ale Jaki to pierwszy KANDYDAT, który w kampanii zdecydował się na tę drogę, a to jednak co innego. To w wyborach nowa jakość i Jaki przetarł ścieżki dla wielu innych. Wskazał, z kim powinniśmy budować więzi na co dzień. Odtąd wszyscy nasi kandydaci młodszego pokolenia będą musieli iść w tym kierunku. Czy da mu to także
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze