O czym ten synod

Dodano: 23/10/2018 - Nr 43 z 24 października 2018

Felieton [Walka o dusze]

Sprawy nie zawsze tak się mają, jak wyglądają na pierwszy rzut oka czy jak są opisywane. I wiele wskazuje na to, że tak jest z synodem na temat młodzieży, który rozgrywa się obecnie w Watykanie. Jego głównym tematem, przynajmniej medialnym, wcale nie jest bowiem młodzież, lecz… homoseksualiści. I bardzo przypomina to sytuację z synodów na temat małżeństwa i rodziny, gdzie głównym tematem były rozwody. Skąd tak mocna teza? Z analizy sytuacji. Nie jest przecież przypadkiem, że już w dokumencie presynodalnym znajdujemy sformułowanie „osoby LGBT”, którego jak lwy bronili przed konserwatystami i abp. Chaputem główni architekci synodu. Nie jest też przypadkiem, że zapisy na temat homoseksualizmu znajdują się już w części raportów grup językowych, a na briefingu podsumowującym obrady wystąpiła młoda dama, która z pasją przekonywała, że „Kościół musi otworzyć ramiona na przyjęcie i zaakceptowanie homoseksualistów”. – Kościół musi być bardziej inkluzywny. Musimy pomóc naszym
     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze