Sąd skazał... ofiarę napadu. Bo zranił scyzorykiem bandziora

Dodano: 23/10/2018

Kryminalni [Obrona nie do końca konieczna]

Schorowanego mężczyznę napadnięto, gdy wracał do domu. Młody napastnik był bardzo brutalny. Dlatego Zbigniew T. wyciągnął scyzoryk, pchnął na oślep i zranił bandziora. I został skazany, bo rzekomo przekroczył granice obrony koniecznej! Ale pojawiła się szansa na inny finał tej historii... Lipno to niewielka miejscowość w pobliżu Włocławka z zaledwie kilkunastoma tysiącami mieszkańców. To stamtąd pochodziła słynna aktorka, gwiazda niemego kina Pola Negri. Ostatnio jednak o miasteczku stało się głośno z całkiem innego powodu – wydarzeniami, do których doszło, zainteresowali się zwłaszcza... prawnicy! Zbigniew T. jest w podeszłym wieku, zbliża się już do 70., ale do kluczowych wydarzeń doszło przed pięcioma latami. Mężczyzna był już wówczas mocno schorowany, z trudem chodził, bo wcześniej uległ wypadkowi – samochód przejechał po jego stopie. Od tamtej pory poruszał się o kulach. I wykorzystywali to bandyci. Kilka razy padł ofiarą rozboju – napastnicy, młode oprychy,
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze