Stan świadomości

Dodano: 23/10/2018 - Nr 43 z 24 października 2018

Felieton [Wrzutka]

Gdybym znał przyszłość tę najbliższą (dalszą łatwiej jest przewidywać), spokojnie napisałbym sobie teraz (w sobotę) komentarz powyborczy, ale niestety nie znam rezultatów. Dlaczego? Wszystko sprowadza się do stanu świadomości. I mas, i elit. Elity, i to w skali światowej, dawno przestały się kierować zdrowym rozsądkiem. Poczynając od wieku oświecenia (wolę nazywać go erą ściemnienia), panuje pogłębiający się rozziew między światem takim, jaki ma być, a takim, jaki jest. Dlatego szlachetne hasła wolność, równość, braterstwo bardzo szybko zmieniają się w terror, wyzysk i egoizm, a elementem dialogu staje się gilotyna lub nagan w ręku czekisty. W najłagodniejszym wariancie środek przymusu objawia się w postaci cenzury poprawności politycznej. Elity zadufane w sobie i przekonane, że są wyjątkową kastą, niczego się nie uczą i instynktownie boją się każdej zmiany, która mogłaby uszczuplić ich stan posiadania. A masy? Teoretycznie zdrowsze, bo przywiązane do wartości i
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze