Pokonać smog. Powietrze pod lupą

Rząd Prawa i Sprawiedliwości wreszcie poważnie zajął się problemem czystości powietrza w naszym kraju, szczególnie walką ze smogiem. To istotna walka, bo szacuje się, że rocznie w Europie w wyniku chorób związanych ze stanem powietrza umiera prawie pół miliona osób.

Wielka Brytania na długo zapamięta grudzień 1952 r. Zima nad Tamizę przyszła wyjątkowo szybko i już w pierwszych dniach grudnia temperatura znacznie spadła. Londyńczycy zaczęli więc dokładać do pieców i grzać, czym tylko się dało. Mgła szybko zmieszała się z dymem z kominów. Jakby tego było mało, nad stolicą Wielkiej Brytanii pojawił się antycyklon, który wywołał inwersję temperatury i sprawił, że zimne powietrze zostało jakby zamknięte „przykrywką” przez jego ciepłe warstwy. Okazało się to przepisem na zabójczą „pea soup fog” (mgła jak zupa grochowa), która pochłonęła życie 12 tys. ofiar. Aby sobie wyobrazić problem, wystarczy powiedzieć, że przez te kilka dni widoczność na ulicach wynosiła metr. W ciągu zaledwie czterech dni z powodu smogu zmarło 4 tys. osób, a kolejne 8 tys. wkrótce – w wyniku powikłań. Te kilka dni zmieniły wszystko. W Wielkiej Brytanii narodziły się ruchy ekologiczne, a już cztery lata później, w 1956 r., wprowadzono pierwszą ustawę dotyczącą czystości powietrza. Dziś na Wyspach jest to temat numer jeden, a w dziedzinie tej zrobiono ogromne postępy. Mimo to szacuje się, że w tym niespełna 65-milionowym kraju z powodu smogu umiera rocznie ponad 37 tys. osób.

Primo: niska emisja
– Wiesz, na ile kategorii dzieli się w Polsce śmieci? – zapytał mnie niedawno jeden z kolegów zajmujących się środowiskiem. – Chyba na 4 – odpowiedziałem, wyobrażając sobie kubeł z kolorowymi przykrywkami i segregację odpadów. – No co ty? Na dwie: to co się da spalić w piecu i całą resztę – rozwiązał zagadkę kolega. Niestety, w tym dowcipie jest sporo prawdy. Sami robimy sobie krzywdę, nie przestrzegając standardów palenia w piecu. Krajowy Program...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: