Aksamitna Sade

Dodano: 24/04/2012 - Nr 17 z 25 kwietnia 2012

Ugruntowała nim swoją pozycję na scenie muzycznej i zwróciła uwagę krytyków. Piosenki „Paradise”, „Love Is Stronger Than Pride” czy „Nothing Can Come Between Us” nie zamykały twórczości wokalistki w jednej z istniejących wówczas na rynku szufladek. Zaliczana konsekwentnie do artystek pop, Sade czerpała z soulu, R&B, jazzu i muzyki etnicznej. Tworzyła własną niszę, przeznaczoną dla tych, którzy chcieli posłuchać muzyki zarówno ambitnej, jak i delikatnej i zmysłowej. Łagodnym śpiewem, momentami przypominającym szept, Sade hipnotyzowała słuchaczy jeszcze mocniej w latach 90. Jej albumy „Love Deluxe” i „Lovers Rock”, skazane przez krytyków na porażkę, ku zaskoczeniu wydawców sprzedawały się w milionach egzemplarzy. Ciemnoskóra piękność Sade Adu, a w zasadzie Helen Folasade Adu, bo tak brzmi jej pełne nazwisko, w ostatnich latach przebiła się w końcu do muzycznego mainstreamu. Tak naprawdę reszta muzycznego świata zrozumiała to, co Sade pojęła ponad dwie dekady wcześniej, że najlepsze
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze