Rosja od Katynia to Rosja od Smoleńska

Medialna schizofrenia

Fragment programu jednej z komercyjnych stacji w dniu ogłoszenia werdyktu Europejskiego Trybunału. W pierwszej odsłonie sprawa zbrodni katyńskiej. Dziennikarz podważa dobrą wolę Rosji w tej kwestii, delikatnie próbuje dociskać rosyjskiego korespondenta akredytowanego w Warszawie, dlaczego sąd Federacji utajnił treść umorzenia śledztwa w sprawie zamordowania obywateli RP, a Kreml nie współpracował z Trybunałem. Zarzuca władzom w Moskwie manipulowanie wymiarem sprawiedliwości ze względu na korzyści polityczne. Po przerwie reklamowej tematem programu staje się katastrofa smoleńska. Wizerunek rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości w cudowny sposób ewoluuje. Prokuratorzy Federacji stają się ludźmi odpornymi na naciski polityczne, a sama prokuratura – niezwykle profesjonalną i otwartą na współpracę międzynarodową instytucją. Widz może odnieść wrażenie, iż pierwsza odsłona rozmowy w studiu dotyczyła zamierzchłych sowieckich czasów, a druga współczesnych, związanych z rzekomo demokratyczną, nowoczesną Rosją. Sęk w tym, iż te same rosyjskie sądy i prokuratury, które haniebnie tuszowały zbrodnię katyńską, dziś prowadzą śledztwo w sprawie śmierci Prezydenta RP, generalicji i całej delegacji. Nie ma dwóch Rosji – nieuczciwej od Katynia i uczciwej od Smoleńska. Jest jedna i ta sama, która wymiar sprawiedliwości traktuje jak narzędzie bezwzględnej walki politycznej.

Jak Putin będzie chciał

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, iż Federacji Rosyjska w sposób nieludzki traktowała rodziny ofiar zbrodni katyńskiej. W tym wypadku „Federacja Rosyjska” ma swoje imię i nazwisko, bo jest w tym kraju osoba nadzorująca wymiar sprawiedliwości. Ówcześnie funkcję tę pełnił Jurij Czajka, dzisiejszy prokurator generalny. To dokładnie ta sama osoba, która odpowiada za śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Właśnie z nim prokurator Andrzej Seremet od dwóch lat negocjuje zwrot czarnych...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: