Policjant skazany za mord. Ciała ofiary nie znaleziono

Anna zniknęła bez śladu – jej mąż twierdził, że porzuciła rodzinę i wyjechała za granicę. Po trzech latach od jej zaginięcia Marek G. trafił jednak za kratki. Został oskarżony, a niedawno skazany za zabójstwo żony. Był... policjantem!
 
Na co dzień mieszkali w Czeladzi (Śląskie). Ona pracowała jako urzędniczka w państwowej instytucji, on był stróżem prawa w komendzie policji w pobliskim Sosnowcu. Anna i Marek poznali się kilkanaście lat temu poprzez internetowe forum. Zaiskrzyło. Stali się sobie bardzo bliscy, wzięli ślub, wkrótce zostali rodzicami córeczki. Pozornie byli przykładną rodziną. Niestety, ich rzekomo szczęśliwy związek dość szybko trafił na poważne przeszkody. Z relacji znajomych i krewnych wynikało, że kobieta bez reszty poświęciła się dziecku, a mężczyzna szukał pocieszenia gdzie indziej. Co najmniej od 2011 roku miał romans z koleżanką z pracy. Kiedy Anna się o tym dowiedziała, w domu wybuchły awantury. Małżeństwo błyskawicznie legło w gruzach, choć formalnie nadal byli razem. Łączyło ich jednak coraz mniej. Często pojawiał się temat rozwodu i rozstania. I nagle Anna zniknęła. Marek twierdził, że ostatni raz widział żonę 7 maja 2012 r. Rzekomo tamtego dnia wieczorem doszło pomiędzy nimi do sprzeczki. Ona miała powiedzieć, że ma już wszystkiego dość, spakowała walizkę i wyszła z domu. Policjant najpierw prowadził poszukiwania na własną rękę. Bezskutecznie. Wierzył, że żona wróci, gdy opadną emocję, ale nic takiego się nie stało. W końcu – po dwóch dniach – formalnie zgłosił zaginięcie małżonki.
Na pomoc koledze ruszyli policjanci z kilku komend. Akcję prowadzono na dużą skalę, ale zakończyła się porażką. Nikt nie wiedział, co się wydarzyło. Nie odnaleziono żadnych świadków, którzy widzieliby kobietę po jej rzekomym wyjściu z domu. Nie nawiązała żadnego kontaktu z najbliższymi. – Mogła wyjechać za granicę – twierdził Marek G. Do dziś nie udało się odnaleźć Anny. Ani jej zwłok. Bowiem z upływem czasu mało kto wierzył...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: