Ludmiła Kozłowska – persona non grata. Kto wykreował szefową FOD?

Wątpliwości co do źródeł finansowania Fundacji Otwarty Dialog, a także przeszłości jej szefowej Ludmiły Kozłowskiej, pojawiały się od dawna. Nie tylko w Polsce. Najnowsza publikacja ukraińskiego dziennikarza Andrija Bożenko zawiera nieznane wcześniej wątki. Sugeruje on, że szefowa FOD została przed laty zwerbowana przez rosyjskie służby specjalne, a nawet stworzono dla niej „legendę-przykrywkę”.


Fundacja Otwarty Dialog bywała wielokrotnie obiektem zainteresowania dziennikarzy, chociażby po opublikowaniu przez analityka Marcina Reya głośnego raportu o powiązaniach FOD (o tym za chwilę). Dotychczas jednak zarzuty stawiane fundacji ograniczały się do sfery publicystycznej, a szefowa FOD Ludmiła Kozłowska w dalszym ciągu bez przeszkód brylowała w polskich mediach lub na europejskich salonach. Dlatego tak wielkim szokiem dla jej sprzymierzeńców było, gdy 15 sierpnia została zatrzymana na lotnisku w Brukseli.
To był skutek wpisania jej przez Polskę do Systemu Informacyjnego Schengen. Kozłowską nie tylko deportowano na Ukrainę, lecz także objęto zakazem wjazdu na terytorium Unii Europejskiej. „Wydalenie Ludmiły Kozłowskiej to efekt negatywnej opinii szefa ABW w jej sprawie. Opinia przygotowana przez departament kontrwywiadu ABW związana jest m.in. z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania Fundacji Otwarty Dialog” – napisał w oświadczeniu Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora służb specjalnych. Szczegółów opinii nie ujawniono.

Legenda FSB dla Kozłowskiej?!
Jeszcze nie ucichły echa deportacji, a już pojawił się nowy wątek. Działalnością Fundacji Otwarty Dialog oraz przeszłością Ludmiły Kozłowskiej zajmują się nie tylko polskie media. Kilka dni temu ogromne poruszenie wywołała publikacja ukraińskiego dziennikarza Andrija Bożenko na portalu antikor.com.ua. Z jego tekstu wyłania się obraz Kozłowskiej, który dotychczas nie był znany w Polsce. I prowokuje do stawiania dalszych pytań.
...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: