Gorzkie zwycięstwo

Dodano: 28/08/2018

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

W związku z gradacją kornika w Lasach Bawarskich i zachowaniem Niemców, którzy najzwyczajniej w świecie wycinają zarażone przez owada drzewa, wiele osób zaczęło stawiać pytanie: o co chodziło w Puszczy Białowieskiej? Moim zdaniem o to co zawsze, czyli o politykę. Profesor Jan Szyszko przychodząc do resortu środowiska, podjął rękawicę i dążył do przecięcia układów, które wytworzyły się na poletku ochrony przyrody w Polsce. Dofinansowanie z budżetu państwa przestało płynąć do organizacji ekologicznych i podjęto szereg decyzji administracyjnych. Planowano zreformować GDOŚ, RDOŚ, powołać Agencję Środowiskową w miejsce nieskutecznych WIOŚ-ów, a jednocześnie twardo obstawano przy dotychczasowym modelu leśnictwa i rolnictwa. To oczywiście się nie podobało. I żeby Państwo nie mieli wątpliwości – nie tylko opozycji, lecz także wielu politykom PiS-u, którzy lobbowali za zniszczeniem PZŁ-u i strukturalnymi zmianami w Lasach Państwowych. Oczywiście organizacje ekologiczne w tej
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze