Tandem

Czytając prozę Wilhelma Musso, aktualnie chyba najlepszego francuskiego autora powieści sensacyjno-romantycznej (ciekawy mariaż gatunkowy!), czuję pogłębiające się wrażenie, jakbym czytał wciąż tę samą książkę pod różnymi tytułami. Mężczyzna po przejściach, kobieta z przeszłością, rozpięci między Paryżem a Nowym Jorkiem, rodząca się między nimi nić uczucia, tajemnica, która okazuje się zagadką kryminalną, i sensacyjny, fascynujący finał. Za to zawsze inny, doskonały chwyt na rozpoczęcie. Raz będzie to przypadkowa zamiana komórek, innym razem dialog z nieżyjącą właścicielką za pośrednictwem jej laptopa. Zawsze też autor gwarantuje nieoczekiwaną pointę, dlatego każda jego nowa pozycja cieszy się niesłabnącym powodzeniem.

„Apartament w Paryżu” też zaczyna się od pomyłki – Gaspar, pisarz odludek, i Madeline, była policjantka, wynajmują to samo mieszkanie, należące do zmarłego niedawno malarza ekscentryka, Seana Lorenza. Tajemnice związane z zaginięciem jego ostatnich prac, okolicznościami śmierci w Nowym Jorku, rozstania z żoną i muzą, wreszcie utrata jedynego syna – powodują, że sublokatorzy z przypadku łączą siły, aby rozwiązać coraz bardziej niepokojącą zagadkę. Dramatyczna akcja zmusza ich do porzucenia dotychczasowych nawyków, a posiadane umiejętności przydają się w śledztwie. Czy doprowadzi ono do wyjaśnienia wstrząsających tajemnic, uratowania zaginionego dziecka uznanego za zmarłe ? Nie zdradzę. Mogę jedynie obiecać czytelnikom wiele zaskoczeń i wzruszających zwrotów akcji, które sprawią, że szare i pozbawione większych oczekiwań życie Giscarda i Madeline na zawsze się odmieni.


Guillaume Musso „Apartament w Paryżu” Albatros Warszawa 2018
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: