But za kratami - Kreml nie daje za wygraną

Taki łagodny wyrok Wiktor But otrzymał najniższy możliwy wyrok. Zadziwiające, bo akt oskarżenia wskazywał, że czeka go dożywocie, obserwatorzy procesu obliczali, że zgodnie z amerykańską praktyką sądową powinien dostać 180 lat więzienia. Mimo to Kreml jest oburzony. Twierdzi, że Waszyngton znalazł pretekst, aby wywierać presję na relacje rosyjsko-amerykańskie. „Amerykański wymiar sprawiedliwości zrealizował podejrzane zamówienie polityczne, ignorując argumenty obrońców i liczne wnioski, które postulowały ochronę praw rosyjskiego obywatela” – stwierdziło w oficjalnym oświadczeniu rosyjskie MSZ, które już dziś zapowiada, że władze Rosji zrobią wszystko, aby But jak najszybciej wrócił do kraju. Co zapewne znaczy, że Moskwa na początek będzie zabiegać o jego ekstradycję, by mógł odbyć karę w rosyjskim więzieniu. Następnie rosyjski sąd będzie miał możliwość, by Buta uniewinnić. Obserwatorzy nie wykluczają, że strona rosyjska będzie chciała wykorzystać w tym celu drogę
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze