Kto chce dopaść „króla Polin”?

W internecie króluje nienawiść. Także po „prawej stronie”. Antysemici, zwolennicy opuszczenia Unii Europejskiej, ukrainofobi, wreszcie wszelakiej maści podpuszczani przez „liderów opinii” anonimowi hejterzy i wyznawcy teorii spiskowych. Wszyscy oni pod płaszczykiem „mówienia niewygodnej prawdy” nie tylko zaśmiecają debatę publiczną. Szantażują także partię rządzącą, która boi się raz na zawsze wypchnąć ich na margines. To może skończyć się źle.

„Uwaga! Jonny Daniels wraz z agentami Mossadu planuje dokonać prowokacji podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2018 roku. Mossad ma zielone światło od parcha tego rządu RP na urządzenie drugiego Majdanu! Informacje potwierdzone z kilku źródeł! Czas zneutralizować szkodników Polski! Jonny Daniels – persona non grata!”. To tylko jedna z setek anonimowych pogróżek, które każdego dnia dostaje Jonny Daniels, założyciel fundacji From the Depths. Życzenia śmierci, wulgarne fotomontaże, wreszcie antysemickie komentarze i grafomańskie elaboraty obwiniające Żydów o zbrodnię katyńską i wszelkie zło świata. A samego Danielsa o administrowanie „budową na ziemiach polskich Państwa Polin” – okupowanej przez Izrael enklawy dla Żydów.

Wróciła normalność
O Jonnym Danielsie pisaliśmy w ubiegłym roku („Gazeta Polska” nr 39 z 27 września 2017). Ten sprawny PR-owiec i działacz żydowski przebojem wdarł się w polską politykę. Nie ukrywa swojej sympatii do polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wiadomo, że regularnie spotykał się z wicepremierem Morawieckim i jego otoczeniem, a także z Jarosławem Kaczyńskim, czym obaj ściągnęli na siebie furię „prawdziwych” polskich środowisk żydowskich. Sergiusz Kowalski, związany z Platformą Obywatelską i Fundacją Batorego, współtwórca polskiego oddziału B’nai B’rith (loża Polin), stwierdził nawet, że zarówno Daniels, jak i towarzyszący mu Artur Hofman, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, oraz dwaj rabini odłamu...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: