Ważne, co komu się mówi

Natknąłem się ostatnio na dwa wywiady Daniela Pipesa, syna prof. Richarda Pipesa. Pipes senior wprawdzie był przeciwnikiem Sowietów, ale gdy się rozpadły, zalecał popieranie Rosji. Syn w wywiadzie dla „Super Expressu” na pytanie, czy widzi upadek demokracji w Polsce, odpowiedział: „Jestem dość daleki od tych histerycznych tonów, może dlatego, że znam Polskę nieco lepiej”.

Ciekawe zatem, co na podstawie swojej „lepszej” znajomości naszego kraju powiedział w wywiadzie, którego udzielił w tym samym czasie dziennikowi „Izrael dziś”. Pipes tłumaczył tam, że „PiS chce wzmocnić państwo, np. przejmując kontrolę nad sądami. Angażuje się w teorie konspiracyjne (zwłaszcza
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: