Pozoracja reform też męczy

Od prof. Waldemara Parucha, który ma wyznaczać strategię rządu, dowiedzieliśmy się, że okres romantyczny minął wraz z rokiem 2017 i teraz trzeba uczynić zadość wymaganiom miękkiego elektoratu, który ma zagwarantować wygraną w 2019 r., a on jest zmęczony mnogością reform i chce mieć święty spokój.

Dlatego trzeba reformy spowolnić i przeorientować. Rozumiem, że przeorientowanie reform polega na zamianie Gersdorf na Iwulskiego. Ostatecznie trudno, by w III RP na czele Sądu Najwyższego nie stał ktoś niezwiązany, przynajmniej rodzinnie, z SB lub Zarządem II Sztabu Generalnego WP. A już sędzia, który nie skazywał opozycjonistów w stanie wojennym, zupełnie się do tego
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: