Alternatywny Trzaskowski

Platon uczył mnie elfickiego języka. Był surowy i brodaty, ale z jego słów przebijała szorstka czułość. Pamiętam, gdy jedliśmy ostrygi (z Bretanii – N12) i wpadła Arendt z kawiorem z żółwia. To była kawiarnia w Wiedniu. Wiecie. Tam, gdzie Roth. Ten Roth. Pisał swoje opowiadanie o karle. Nie o Kaczyńskim. Hi, hi. No i Hanka (tak ją nazwaliśmy)...
O co chodzi?

To oczywiście kpina z Rafała Trzaskowskiego i jego wypocin na Facebooku, w których opowiada o tym, jak Bronisław Geremek uczył go cywilizacji europejskiej. Nie czytaliście Państwo? Mniej więcej styl tego, co napisałem na początku. Serio. Nie tyle egzaltacja, ile raczej potworna bucerka. Aż się chce
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: