Piłka, która nas kopie

Dodano: 10/07/2018 - Nr 28 z 11 lipca 2018

Opinie [Jak ulatują nasze ambicje narodowe]

Piłka nożna stała się dziś bardziej biznesem i miejscem dla politycznej promocji niż radosnym sportem – zabawą. Kogóż to nie było już w szatniach piłkarskiej reprezentacji Polski: od PZPR-owskich aparatczyków aż do wizyty głowy państwa Andrzeja Dudy, wszyscy meldują się tam, aby tym sposobem trafić w dusze rodaków. Wszyscy pokazują też, jak bardzo są kibicami, robią oko do publiczności i nadrabiają sondażowe spadki entuzjazmem w czasie piłkarskich przedstawień. W piłkarskim środowisku roi się od posłów, ważnych polityków, prezesów państwowych spółek, swoistą zasłonę dymną – za pomocą piłki nożnej – roztacza nad swoją nieudaną działalnością prezes TVP Jacek Kurski. Każdy chce się zagrzać w blasku najbardziej ludycznej dyscypliny sportu. Apogeum tego teatru przypada zawsze na okres, gdy polska reprezentacja awansuje do mistrzostw świata i rozpoczyna się festiwal próżnych obietnic, zaklęć zwanych „kibicowaniem Polakom”. Cały nasz patriotyzm jest – przez sprytnych
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze