Dobrze poinformowani

Jakaż cudowna jest moc takiej wiary, pozwalającej całe lata bronić tezy, że Katyń zrobili Niemcy, angażować się do szpiku kości w ataki na szpiegów hitlerowskich w rodzaju Gomułki i Spychalskiego w 1949 r., w potępianie syjonistów w 1968 r., potem warchołów w 1978 r., destablizatorów w 1981 r. czy oszołomów w 1992 r. Wiary, która jednego dnia mogła zmienić się w przekonanie, że Gomułka to mąż opatrznościowy, prof. Bauman, Brus czy Wolińska – najwyższe autorytety moralne, Michnik i Kuroń to propaństwowcy i najlepsi przyjaciele „ludzi honoru”, a Wałęsa – skarb narodowy bez skazy... Na dzień, w którym Antoni Macierewicz doczeka się z ich ust komplementu wybitnego i dalekowzrocznego patrioty,
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: