Zakazać chrztu dzieci?

Felieton [Walka o dusze]

Gdy kilka lat temu broniłem prawa żydów do obrzezywania swoich dzieci (a był taki moment, gdy w jednym z krajów Unii Europejskiej chciano tego zabronić), to usłyszałem, że wolność religijna musi ustąpić przed prawami dziecka. I niestety, argument ten padał z ust wierzących katolików, którzy z dumą zapewniali, że naszych praktyk nikt nie zakaże, bo przecież one są… takie humanitarne. Nie minęło pięć lat i okazuje się, że są pierwsze miejsca, gdzie poważni – zdawać by się mogło – politycy proponują zakazać także chrztu, który ma łamać fundamentalne prawa człowieka. – Żyjemy w czasach, w których mamy prawo do wolności sumienia, przekonań, religii i zmiany wyznania. Kościół katolicki musi w pełni przyjąć to myślenie – oznajmiła była prezydent Irlandii Mary McAleese. Można oczywiście kpić z tych słów, można stwierdzić, że są one wyrazem fobii pani prezydent. Można wykazywać też, że tego rodzaju opinie w ogóle wykluczają jakiekolwiek wychowanie, bo przecież uczenie dziecka
     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze