4 kwietnia 2012

Jak przystało na autora doktoratu z nauk humanistycznych, Komar zauważył też, że ruszanie „na ambasadę” „to nie tylko błąd gramatyczny, ale także jasne wezwanie, głupie wezwanie”. Wszystko to przez moje nieuctwo. Jak to mawiała polonistka? Ucz się odmianów, ucz się końcówków, będziesz miał wtedy rublów jak mrówków. To uwaga do mnie i tylko do mnie.


Głosuję na PiS, bo jak tylko wygrana Kaczyńskiego gwarantuje, że Tusk będzie miał przerąbane – myślę, że ta mądrość ludowa może wkrótce nabrać znaczenia wśród zwykłych Polaków. Co będzie, jeśli Tusk zostanie obalony, a zastąpi go jego były kumpel partyjny Palikot? Albo Miller czy Pawlak? Wiadomo, to w sumie jedna sitwa, kruk krukowi oka nie wykole. A Kaczyński ma powody, żeby naprawdę mocno Tuska nie lubić. Życzysz źle Tuskowi? Nie masz wyjścia, musisz poprzeć PiS. W tym kontekście przemówienie Kaczyńskiego w sprawie referendum emerytalnego było strzałem dziesiątkę.


Skandal! Doszło do niebywałego naruszenia zasady rozdziału Kościoła od państwa, jego świeckości oraz neutralności światopoglądowej. Gdzie byli Palikot, Środa, Sierakowski? Jak mogli pozwolić? Przecież sprawa dotyczy człowieka z ich środowiska, Fidela Castro. Kubański dyktator zdradził i spotkał się z papieżem Benedyktem XVI. Fidel, ty stary moherze, pewnie Radia Maryja się nasłuchałeś!


Pomóż kibicom, zagazuj się sam – tę metodę zastosowali ochroniarze podczas meczu Polonii Warszawa ze Śląskiem Wrocław. Kibice Polonii wywiesili na honorowym miejscu przy „gnieździe” flagę „Precz z komuną”. Wywołało to pianę na ustach obserwatora PZPN Andrzeja Szczepańskiego, bo to etatowy pracownik KW PZPR w Słupsku, a po 1989 r. senator SLD. Do boju, jak za drogich mu czasów ZOMO, posłał więc ochroniarzy, którzy jednak nie dali rady kibicom. Dlatego postanowili użyć gazu. Rzecz w tym, że postanowili psikać nim pod wiatr. W efekcie sami znaleźli się w gazowej chmurze i zostali ostatecznie wzorowo pogonieni z sektora. A w...
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: