„Musieli zginąć” – ujawniamy nowe fakty o Smoleńsku

Dodano: 04/04/2012

Zamach miał dwa etapy Według dra inż. Bramskiego prawdopodobny zamach na polski samolot miał dwa etapy. Jeden polegał na precyzyjnym nakierowaniu maszyny (ekspert tłumaczy szczegółowo, w jaki dokładnie sposób mogło to się stać) poprzez zablokowanie w ściśle określonym miejscu lotek, tak by zboczył ze ścieżki schodzenia w narożnik obok lotniska. Moment ataku został wcześniej precyzyjnie wyliczony na symulatorze. „Skutkiem było naruszenie równowagi poprzecznej i przechylenie samolotu, które powoduje ślizg na skrzydło. Efektem, w tym przypadku wymuszonego ślizgu na lewe skrzydło, była narastająca prędkość opadania i narastające odchylenie toru lotu w lewo, ponieważ składowa pionowa siły nośnej (prostopadłej do płaszczyzny skrzydeł) nie równoważyła już ciężaru samolotu i nadmiar siły ciężkości spowodował przyśpieszone opadanie. Składowa pozioma siły nośnej powodowała odchylanie toru lotu w lewo. Technikę ataku można było określić zaraz po katastrofie po oględzinach wraku
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze