Polacy lubią Niemców – ale bez wzajemności...

Felieton [Widziane z Brukseli]

„W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz” – jak mawiał Tadeusz Boy-Żeleński, zamordowany przez Niemców w 1940 r. Fakt, że zwalczał polski nacjonalizm – jak to określał – nie uratował go przed śmiercią z rąk heroldów niemieckiego nacjonalizmu. Cytat Boya-Żeleńskiego jest akuratny, bo odnosi się do relacji polsko-niemieckich. Z ostatnich badań wynika, że sympatia Polaków do Niemców jest niemal dwukrotnie wyższa (56 proc.) niż Niemców do Polaków (29 proc.). Z kolei nastroje niechęci – odwrotnie. Prawie co trzeci Niemiec nie znosi Polaków – tymczasem do zachodnich sąsiadów abominację żywi co 9. Polak (odpowiednio 29 i 11 proc). Oznacza to, że niechęć do wschodniego sąsiada w Niemczech jest prawie trzy razy większa niż niechęć Polaków do zachodnich sąsiadów. Jeżeli ok. 30 proc. obywateli Republiki Federalnej żywi do nas wrogość lub niechęć, to jest to już zjawisko powszechne, kształtujące postawy ludzi, a nie marginalne. Skądinąd z innych badań wynika, że
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze