Rykowisko

Felieton [Wrzutka]

Zastanawiam się, czy istnieją jeszcze jakieś granice, których opozycja totalna i ich stronnicy nie byliby w stanie przekroczyć. Czy są jakieś kalumnie niewykorzystane, nowe pogróżki czy oskarżenia, których by nie użyto? Od czasu, kiedy przyjęto, że zamiast brać władzę siłą i wycinać w pień swoich przeciwników, trzeba godzić się z werdyktem wyborców, pozwalać rządzić zwycięzcom i cierpliwie czekać na swoją szansę. Ale to się zmieniło i ostatnio – nie tylko w Polsce – odmawia się praw większości do bycia większością. Skąd to się wzięło? Ano stąd, że główne siły polityczne tak się upodobniły do siebie (na przykład socjaliści z chadekami), że głosowanie przestało być wyborem programu, a jest wyłącznie opowiedzeniem się za jedną z prawie identycznych koterii. Stąd wściekłość, gdy jakaś antysystemowa partia zmąci spokój pozornych rywali. I w dodatku powie głośno to, co myśli większość, na co dzień stłamszona przez „polityczną poprawność”. Jeszcze poważniej sprawa się
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze