Czas księgowych. Europa liczy pieniądze

Świat [Nowy budżet UE]

Propozycja budżetu zaproponowana 2 maja przez Komisję Europejską jest dużo bardziej korzystna dla Polski niż wieścili to pesymiści. Teraz jednak przed polskim rządem negocjacje, w ramach których można sporo zyskać i sporo stracić. O tym, że budżet zaproponowany przez Gunthera Oettingera nie jest dla Polski zły, świadczy chociażby reakcja polskich władz na jego ogłoszenie. Jacek Czaputowicz brał nawet w obronę komisarza odpowiedzialnego za finanse, stwierdzając, że spadająca na niego krytyka nie zawsze jest zasłużona. Poza tym, jeśli przypomnimy sobie, jak o swoich wyobrażeniach unijnego budżetu mówił premier Mateusz Morawiecki, to zobaczymy, że pod wieloma względami propozycja KE odpowiada postulatom polskiego premiera.O co toczy się gra W styczniu tego roku gazeta „Financial Times” zidentyfikowała cztery główne fronty walki o nowy budżet UE. Pierwsza z nich dotyczyła tego, jak załatać dziurę po brexicie i 12 lub 13 miliardach euro, których Wielka
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze