Emocjonalny Ciamajdan

Felieton [A daj pan spokój]

Na zaproszenie posłanki Scheuring-Wielgus w Sejmie pojawiły się matki z pełnoletnimi niepełnosprawnymi dziećmi. Komu znajomość życia nie jest obca, ten wie doskonale, że taki zabieg na starcie naszpikowany jest fałszywym ładunkiem emocjonalnym uniemożliwiającym racjonalną rozmowę. Z drugiej strony, znajomość życia podpowiada i to, że podobne sytuacje w polityce nie są czymś nadzwyczajnym. Każda partia wykorzystuje problemy społeczne i w zależności od tego, w jakiej występuje roli, władzy lub opozycji, rozgrywa protesty pod swoje potrzeby. Istnieją jednak granice działań politycznych, za którymi cynizm zamienia się w podłość albo komedię. W przypadku posłanki Scheuring-Wielgus i całej opozycji mamy do czynienia z jednym i drugim. Politycy, celebryci i wyborcy, którzy popierali „czarne marsze”, domagali się aborcji dla „zlepka komórek”, kpili z „patologii” 500+ i obiecywali, że z tym się zrobi porządek, nagle z troską pochylili się nad niepełnosprawnymi i stanęli na
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze