Czyżby nadchodził przełom?

Opinie [Po aresztowaniu Stanisława Gawłowskiego]

Dobra zmiana dokonała już wielu rzeczy. Jednego wszak nie dotknęła jeszcze w sposób znaczący. Nie uderzyła w jądro układu, który od prawie 30 lat skutecznie paraliżuje naszą gospodarkę i sprawia, że ciągle jesteśmy postrzegani jako kraj oligarchiczny, który niewiele różni się od Ukrainy. W wielu dziedzinach panuje nieformalne uzależnienie od „mocnych ludzi”, wprost lub pośrednio związanych ze służbami specjalnymi. Czy wraz z aresztowaniem posła Stanisława Gawłowskiego nastąpi przełom i polski wymiar sprawiedliwości – bez oglądania się na politykę – zajmie się aferzystami piastującymi kiedyś wysokie funkcje państwowe? *** Jest rok 2003. Na niewielkiej stacji benzynowej pod Częstochową spotykam zmęczonego mężczyznę. Ma podkrążone oczy, trzęsą mu się ręce i mówi nieskładnie. Z jego urywanych zdań wynika, że jest inspektorem kontroli skarbowej, pochodzi z Ostrołęki i właśnie w swoim rodzinnym mieście prowadził rozległą kontrolę finansową. Natrafił na ogromne
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze