Specjaliści od zaglądania do cudzych kieszeni

Opinie [Cynizm, prywata, afery]

Dobra zasada głosi, że chcąc komuś wypomnieć niegodziwość, samemu należy zadbać o to, aby być czystym. W polityce powszechnie uznane zasady moralne wydają się nie obowiązywać, jednak kiedy Platforma Obywatelska wyrzuca dziś rządzącej koalicji nieuczciwe posunięcia, warto na moment skupić się na swoistym „dorobku” tej formacji. Fakt, że nikt z bardziej znaczących polityków PO jeszcze nie znalazł się za kratkami, nie świadczy wcale o ich niewinności. Potwierdza jedynie obawy, że polski wymiar sprawiedliwości w istocie jest nieruchawy wobec znaczących postaci. Jest także konglomeratem patologii, wpływów politycznych i złej woli. Właśnie brak polityków poprzedniej koalicji, którzy dziś odpowiadaliby (w charakterze oskarżonych) przed sądami za korupcyjne afery, świadczy o zapaści polskiego sądownictwa i służb odpowiedzialnych za ściganie najbardziej szkodliwych nadużyć i przestępstw. Pamięć społeczna jest krótka, a w Polsce szczególnie doskwiera jej doraźność i brak
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze