Pokazali swoje mordy

Felieton [Lubię Dinozaury]

Ostatni Marsz Pamięci ku czci ofiar tragedii smoleńskiej. Wytrzymaliście. Cały ten przemysł pogardy, szaleństwa i jadu wymierzony w tych, którzy chcieli tylko jednego – prawdy o tym, co się stało 10 kwietnia 2010 r. I nie piszę tu o Obywatelach RP. To teraz tylko nieudolne popłuczyny, bardziej przypadek psychiatryczny niż polityczny. Jednostkowo może i groźny, zważywszy na to, ile wśród nich skłonnych do przemocy typów związanych z półświatkiem. Ale jako zjawisko – marginalni. Piszę o tych, którzy byli przed nimi – Palikot i jego kolejne klony, psy gończe Tuska, wsparte całym aparatem przemocy i kłamstwa ze strony służb i mediów. Oni byli naprawdę groźni. Ale wytrzymaliście. A teraz nasze zwycięstwo – odsłonięty pomnik ofiar. Godne uczczenie zmarłych. To, czego najbardziej bała się Platforma. To jeden z elementów wygranej. Ale jest też inny „zysk” z tej ponurej hucpy, jaką zrobiła poprzednia władza wokół tragedii 10 kwietnia. To, że ludzie poprzedniej ekipy pokazali,
     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze