O oddolnym tworzeniu elit

Trzy nasze światy List ukazuje aż trzy światy. Świat pierwszy siedzi za stołem prezydialnym – to lokalna grupa interesów. Są bardziej doświadczeni, cwańsi, lepiej zintegrowani od reszty. Wiedzą, czego chcą, i wiedzą, jak to osiągać. Świat drugi to ci pyskujący, pewnie są w większości. Mają żal, że nie dostają tego, co – jak uważają – im się należy. Ale korzyści z tego, iż są większością, nie potrafią uzyskać. Nie potrafią bowiem się zorganizować („każdy chce co innego”) i uzgodnić swoich celów...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: