Jego wielki dzień!

Oczywiście, zadaliśmy sobie pytanie: co, jeśli ludzie nie będą zainteresowani tym filmem i jeśli się on nie sprzeda? Gazeta poniesie ogromne koszty produkcji płyt, zwiększone koszty kolportażu itd. W tym samym momencie, gdy padły z naszych ust te pytania, spojrzeliśmy na siebie i chyba nawzajem dodaliśmy sobie wiary. Tomasz Sakiewicz zakończył nasze krótkie rozważanie, rzucając z uśmiechem: „Będzie dobrze”. Jako naczelny podjął ryzykowną decyzję, ale widziałem, że był na nią gotów i za to właśnie będę mu zawsze wdzięczny.

Ekspresowe tempo realizacji tego projektu zaczęło się od momentu pierwszego spotkania, podczas którego naczelny zdecydował, że film zostanie dodany do gazety „
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: