Równi i równiejsi

Najbardziej w tym wszystkim dziwi mnie fakt, że radykalizm zastosowany wobec obu krakowskich duchownych ma się nijak do pobłażania, jakie kuria stosuje wobec kontrowersyjnych wypowiedzi innych swoich podwładnych, zwłaszcza wobec bp. Tadeusz Pieronka i ks. Kazimierza Sowy. Prawdopodobnie wynika to z tego, że za gorliwymi, choć zbuntowanymi zwolennikami intronizacji Chrystusa na Króla Polski nie opowiadają się żadne środowiska polityczne i medialne. Natomiast za bp. Pieronkiem, który swojego czasu porzucił powierzoną mu przez Jana Pawła II diecezję sosnowiecką, murem stoją wpływowe osoby ze środowiska „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego” oraz nieboszczyki Unii Demokratycznej. Z kolei za dyrektorem TV Religia stoi koncern medialny, dla którego ów tak gorliwie pracuje, i politycy PO, z którymi łączą go kumpelskie układy. Zresztą on sam o tych układach mówi otwarcie. Stoi za nim także pewien wpływowy polski hierarcha, który wyciągał go z wielu opresji. Wspomnę tutaj choćby aferę
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze