Ustępstwo czy unik?

Felieton [Walka o dusze]

Wygląda na to, że zamiast jasnej deklaracji w sprawie wierności ewangelicznemu nauczaniu o małżeństwie i rozwodach polscy biskupi wybrali drogę uników i zrzucania odpowiedzialności na szeregowych księży. Zapowiadanej deklaracji Konferencji Episkopatu Polski w sprawie interpretacji „Amoris laetitia” wciąż nie ma, a zamiast niej mamy dość zaskakujące wypowiedzi bp. Jana Wątroby. Hierarcha przyznał, że słowo „rozeznawanie”, które w „AL” określa proces dopuszczania rozmów z osobami rozwiedzionymi w ponownych związkach, ma dość mgliste (a dokładnie mgliste jest ich rozumienie przez kapłanów) znaczenie, ale że to właśnie spowiednicy w konfesjonałach będą decydować w sprawie związków. To oznacza, że Kościół czeka „wielka praca, żeby pomóc księżom, bo ostatecznie to spowiednik w konfesjonale będzie decydować”. I aż trudno nie zadać pytania, o czym ma decydować ksiądz? O tym, czy cudzołóstwo jest cudzołóstwem? Czy wolno cudzołożyć? Czy rozwód był uprawniony (choć Jezus
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze