Burza w PE i Niemców ciąg na bramkę...

Felieton [Widziane z Brukseli]

Burza w Parlamencie Europejskim z powodu nominacji na sekretarza generalnego Komisji Europejskiej Niemca Horsta Selmayera. Skrytykowali to przedstawiciele wszystkich (sic!) frakcji politycznych. Jak bowiem mówi stare polskie przysłowie: „Co za dużo, to i (europejska) krowa nie zje”... Albo też: „Co za dużo, to niezdrowo”. Dla kogo niezdrowo, dla tego niezdrowo, ale dla naszych zachodnich sąsiadów zdrowo jak najbardziej. Uzyskali prestiżowe i wpływowe stanowisko genseka KE, a już od lat mają sekretarza generalnego w instytucji, w której piszę te słowa – Klausa Wellego, też zresztą, jak Selmayer, z partii kanclerz Angeli Merkel – CDU. Nie dość na tym. Sekretarzem generalnym European External Action Service, czyli Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych – to taka lekko dziwaczna nazwa unijnej dyplomacji – jest też Niemka, Helga Schmid. Dodajmy do tego jeszcze szefa Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Niemca Wernera Hoyera, który urzęduje w pobliskim Luksemburgu. Włoch
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze