Anglikanizacji ciąg dalszy

Felieton [Walka o dusze]

Anglikanizacja Kościoła katolickiego postępuje. Tak, wiem, że to mocna ocena, ale trudno od niej uciec, gdy obserwuje się to, co dzieje się w Stolicy Apostolskiej. Kilka dni temu odbyło się ponowne spotkanie grupy kardynałów, najbliższych współpracowników papieża Franciszka. Rozmawiano m.in. o przyznaniu pewnego autorytetu doktrynalnego także… Konferencjom Episkopatów. A wszystko w imię decentralizacji. Problem z taką decentralizacją jest jednak taki, że oznacza ona anglikanizację i (zazwyczaj) liberalizację. Dlaczego? Otóż tak się składa, że zgodnie z taką ideą poszczególne episkopaty będą mogły mieć nieco odmienne doktryny, inne postrzeganie moralności itd. Efektem będzie zerwanie jedności wiary wewnątrz Kościoła, a także pogłębienie różnic i ostateczne przyzwolenie na wolne działanie kościelnym liberałom, choćby z Konferencji Episkopatu Niemiec, aby sami – bez Rzymu – decydowali, w co wierzą. Nie sposób też nie zadać pytania, skąd miałby pochodzić autorytet
     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze