Przez hazard, narkotyki, długi... Liczył na spadek. Dlatego zabił trzy osoby

Kryminalni [Bezwzględny matkobójca]

Ofiarami byli krewni mordercy: matka, ojczym, niepełnosprawny przyrodni brat. W brutalny sposób zamordował całą trójkę, aby przejąć rodzinny majątek. Z powodu długów. Przez hazard i narkotyki. Wyrok mógł być tylko jeden. Na archiwalnych zdjęciach widać zadbany, piętrowy dom z dużym ogrodem. Stojący przy ul. Uznamskiej w Dąbiu, peryferyjnej dzielnicy Szczecina. W nim szczęśliwe życie spędzała 51-letnia Alicja W. – u boku starszego o kilkanaście lat męża Christiana, który wprawdzie był obywatelem Danii, ale postanowił na stałe zamieszkać z Polsce. Przeniósł się do Szczecina z synem Brianem, już dorosłym mężczyzną, który miał porażenie mózgowe i wciąż wymagał stałej opieki. Należeli do osób majętnych, bo Christian prowadził firmę spedycyjną w Danii i sporo zarabiał – w walucie. Żona – jako księgowa, a później działająca na rynku handlu nieruchomościami – również niemało dokładała do domowego budżetu. Był jeszcze jeden członek rodziny. Alicja miała dorosłego syna, który
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze