Wojna o puszczę

Dodano: 13/03/2012 - Nr 11 z 14 marca 2012

Życie w puszczy Wystarczy kilka krótkich rozmów z mieszkańcami puszczańskich miejscowości, by zobaczyć, jak bardzo obawiają się perspektywy powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego. Dla wielu z nich będzie ono oznaczało utratę pracy (dzisiejsi pracownicy Lasów Państwowych i zakładów usług leśnych), a dla znakomitej większości kres możliwości dorobienia paru groszy ze zbierania runa leśnego. Pod znakiem zapytania stanie przyszłość technikum leśnego (groźba zwolnienia dla wykładających w nim nauczycieli oraz pracującej obsługi). Bez zgody władz parku nie będzie możliwe wybudowanie domu czy rozbudowanie już istniejącego budynku. – Nie ma co ukrywać, większość mieszkańców Białowieży czy okolicznych wsi to ludzie bardzo ubodzy. Wiążą koniec z końcem dzięki dochodom ze zbierania grzybów, jagód, borówek czy nawet żołędzi – tłumaczy emerytowana nauczycielka pani Elżbieta Laprus. Prawdziwość tej tezy najlepiej potwierdzają wydarzenia podczas ubiegłorocznego skupu żołędzi
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze